9 kB Roszkowski herbu Rolicz

Zarówno K Niesiecki jak też A Boniecki nie ukończyli swoich herbarzy, stąd ten ród nie został opisany.

Chociaż K. Niesiecki przypisuje Roszkowskim herb Ogończyk, to rację zdaje się mieć Ignacy Kapica Milewski pisząc:

464. Dom Roszkowskich herbu Rolicz.
Dobra Roszki lub Roschki w ziemi bielskiej leżą, których kilkanaście wsi: Roszki Bieńki, Roszki Chrzczonki lub Chrzczony, Roszki Janowianta albo Janowięta, Roszki Las albo Lasch albo Leśne, Roszki Moczydełki, Roszki Mydłki, Roszki Ochale itd.

Kasper Niesiecki w swoim herbarzu nie opisuje Rolicza, natomiast opisuje herb Rola. Z wyglądu identycznie, tyle że Rola jest w kolorze czerwonym, Rolicz zielonym. Oto jego opis herbu Rola

Róża powinna być biała we środku tarczy, w polu czerwonem, w koło której trzy kroje, jeden prosto od dołu jej, drugie dwa z boku, na hełmie pięć piór strusich; tak go opisują Paproc. o herb fol. 260. Okol. tom. 2. fol. 624. Biel. [str. 134] fol. 110. Kojałow. in MS.

12 kBNiemniej, nie mając pewności warto przywołać także Niesieckiego opis herbu Ogończyk.

Ma być pół strzały białej, żeleźcem do góry prosto wyrychtowanej, na półpierścieniu, w polu czerwonem, w hełmie dwie ręce Panieńskie od góry wyciągnione, tak go opisują, Paproc. w Gnieździe fol. 1179. O herbach fol. 410. Okol. tom. 2. fol. 318. Bielski fol. 217. Według tychże autorów w Morawie starożytna Odrowążów familia Ogończykowi swój początek dała; stąd podobnoć w prawdzie obojga domów klejnotne znaki, niejaką jednak odmianą rozróżnione, z takiej okazji; wpadł w Morawę nieprzyjaciel w roku 1100. (ile się dorozumiewa Duriew. in MS. byli to Curii albo Cumani, o których świadczy, Joan. Turoc. Chrop. że trochę przed tym rokiem Węgierskie Królestwo, Morawom od wschodu przyległe, najeżdżali; a w roku 1252. szeroko w Czechy i Morawy zagony zapuściwszy, znaczną liczbę ludzi w niewolą, z tych krajów nagnali. O czym Balbinus Epist. Hist. Bohem. c. 14.) stamtąd z bogatym plonem powracając, między inną zdobyczą, jeden z najezdników i poganów owych szlachetnego Odrowążów domu jedynaczkę uprowadzał, tak z tego łupu kontent, jak ta nad niedolą swoją sarkała. Napadł na to nieszczęście Piotr z Radzikowa, odważny kawaler, u którego z płaczem ręce wyciągając Panna, obrony żebrała. Nie dał się długo prosić Piotr, natarł koniem, poganina zabił, a Pannę na nieprzyjacielskiego konia wsadziwszy, szczęśliwie uwiózł, i na bezpiecznym osadził miejscu. Na zawdzięczenie tej łaski, już się widząc wolną z pętów Panna, na nową się ale przyjacielską odważyła niewolą, pierścień albowiem, który na palcu miała, złamawszy, swemu [str. 58] obrońcy połowicę go dała, poprzysięgając, że się nie komu innemu w małżeństwo dostać miała, tylko jemu. Odebrawszy niespodzianą deklaracją, i podziękowawszy, że snać długo, mu tam bawić, czy interesy jego, czy rewolucje tych tam czasów niedozwalały, odjechał. Panna wkrótce potem, gdy się jej zacny i z urodzenia i z fortuny kawaler trafił, luboć się na słowo poprzysiężone obrońcy swemu dane oglądała, przecież gdy jego nie widać było, a perswazje rodzicielskie nalegały; na małżeństwo z drugim zdała się nakłaniać. Już tedy dzień wesela naznaczony przyszedł, wszystko do tego aktu gotowo było; w tym nadjeżdża i Piotr z Radzikowa, połowę pierścienia sobie od Panny danego pokazuje, słowa się upomina, ale nie wiele mówić tek było trzeba, ta albowiem poznawszy swego dobrodzieja, z tą się przed swymi rezolucją dała słyszeć, że raczej śmierć sobie obieram, niżeli żebym miała raz danej obietnicy mojej nie dochować. Godzien tego ten, żebym mu całym życiem przyjaźń świadczyła, który mi życie przywrócił. Widząc rodzice i Piotra z Radzikowa godność, i rzeczy słuszność, córkę mu w małżeństwo oddali, a na pamiątkę tego, herb tym kształtem, jako się wyżej mówiło, ułożono. Herb ten inni zowią Pogończyk, czy od pogoni za nieprzyjacielem, czy że Poganina zabił, zowią go i Ogończyk, od syna tego Piotra Ogona, zowią i Powała: od drugiego syna tegoż Piotra, Powała nazwanego.