Mapa okolic gniazda Jamiołkowskich





80 kB

[kliknij miniaturkę mapy by powiększyć]
[kliknij powiększenie by wrócić]

RÓD JAMIOŁKOWSKICH

Nazwisko JAMIOŁKOWSKICH nie jest nazbyt powszechne. Według internetowej wersji "Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych" pod red. prof. Kazimierza Rymuta, było nas na początku lat 90 - tych - 997. Do tego wypadałoby doliczyć innych Jemiołkowskich, Jamiołowskich, Jamiałkowskich itp. Odmiany te najpewniej są wynikiem historycznych zniekształceń naszego nazwiska. Sam wiem, że najchętniej pisano mnie przez "Jemioł".

http://www.herby.com.pl/herby/indexslo.html

Rozmieszczenie przestrzenne wg prof. K. Rymuta było następujące (województwa sprzed reformy terytorialnej w 1998 r.): warszawskie - 209, białopodlaskie - 3, białostockie - 140, bydgoskie - 9, gdańskie - 37, jeleniogórskie - 7, katowickie -12, krakowskie - 1, lubelskie - 2, łomżyńskie - 417, łódzkie - 1, olsztyńskie - 19, opolskie - 8, ostrołęckie - 40, pilskie - 3, płockie - 7, poznańskie - 2, siedleckie - 3, sieradzkie - 2, skierniewickie - 3, suwalskie - 9, szczecińskie - 10, toruńskie - 3, wałbrzyskie - 5, włocławskie - 1, wrocławskie - 4.

Współczesny rozkład zupełnie nie pasuje do tego który opisywał Kasper Niesiecki, cyt. Jamiołkowski herbu Doliwa, w Sieradzkiem województwie dom starodawny. Zdecydowanie dominują Jamiołkowscy z Podlasia, których Boniecki określa jako "gniazdo z Jamiołek w ziemi Bielskiej, co zwali się pierwotnie Jamiołkami. Dom licznie rozrodzony ..."

Moi przodkowie niewątpliwie przynależeli do szlachty. Wiadomym mi to było z rodzinnych przekazów, a naocznie upewniłem się po kwerendzie ksiąg metrykalnych.

Takiego potwierdzenia nie mam niestety odnośnie nazwy samego Herbu. W żadnym z pierwotnych dokumentów (księgi metrykalne czy sądowe) nie spotkałem się, aby był w nim wymieniony herb. Widać nie miało to praktycznego znaczenia; u podlaskiej drobnej szlachty jego samoświadomość jest wynikiem tylko przekazu i tradycji. Wskazują one na Doliwę. A już żartując, także przypisywana Doliwczykom skłonność do pijatyki i rozrzutności bardziej zdaje się pasować niż przydawane Godziembie skąpstwo. Niemniej godzi się wspomnieć, że Aleksander Jabłonowski właśnie herb Godziemba przypisywał XVI wiecznym mieszkańcom Jamiołk.

Więcej O herbie , W herbarzach i Inne zapisy

Skąd Jamiołkowscy wzięli się na Ziemi bielskiej ? Bo właśnie tę część Podlasia moi przodkowie niezmiennie zamieszkiwali.

Przybyli najpewniej z Mazowsza w XV wieku (bliżej jego końca niż początków). Lecz wedle historycznych przekazów wywodzących korzenie Jamiołkowskich z rodu Doliwów pierwotnymich siedliskiem była Wielkopolska skąd rozrodzili się na inne ziemie. Po raz pierwszy Jamiołkowscy, najpierw zapisywani jako Jemiołkowcy,  pojawili siię w Ziemi Sieradzkiej. Tak o tym pisze Ks. Stanisław Kozierowski w "Studja nad pierwotnem rozsiedleniem rycerstwa wielkopolskiego" :

W Sieradzkiem zapiszemy Strońsk nad rz. Wartą na południe od Sieradza...... Strońsk nie wiadomo kiedy zajęli Doliwowie. Siedzieli tu r. 1389 Stanisław i Mikołaj, r. 1440 Jakób. Piotr syn Szyrzyka z Strońska r. 1423 nie wiem w jakim stoi stosunku pokrewieństwa do braci Stanisława Szyrzyka i Jakusza z r. 1404. Jako patronowie kościoła strońskiego występowali r. 1442 Dobiesław i Jakób Strońscy, Jarosław z Zagórzyc, Mszczuj, Jakób i Piotr Zapolscy z Zapolic...... Strońskich Doliwów wymienił Paprocki według którego Aaron Stroński przeniósł się do Jemiołkowa (Jamiołek) i dał początek Doliwczykom Jamiołkowskim w Sieradzkiem.

Może zatem stamtąd jacyś mieszkańcy  przenieśli się do parafii  sokołowskiej zakładając Jamiołki, ale tego raczej nie da się dowieść. 

Aleksander Jabłonowski tak pisze w swoim dziele z początków XX wieku "Podlasie":

Kolonizacyja ta mazowiecka rozpoczęła się najpierw, podług wszelkiego prawdopodobieństwa, po lewej stronie Buga ....

...Wcześnie też poczęli widać Mazowszanie kolonizować pogranicze swe na dorzeczu Narwi, po pod Suraż i Tykocin. W ogóle musiały tam wszędy, od Liwca, po Bug i Nurzec, aż do samej Narwi i poza nią, powstawać bardzo rano osady polskie, zmiatane wciąż i wciąż odnawiane może. Widzimy, iż książęta mazowieccy dobijają się wciąż o ręby Podlasia, jako o swoja przynależność prawowitą.

Co do samego trybu sadowienia się szlachty mazowieckiej na pustkowiach podlaskich, w pierwszej przede wszystkim dobie jej kolonizacyi - takowe, podług wszelkiego prawdopodobieństwa, odbywało się przeważnie, nie pojedyńczemi rodzinami, lecz całemi grupami rodzin. Wymagało tego, nie tyle łatwiejsze dokonywanie karczunku etc., ile wprost bezpieczeństwo samo. Sadowili się tedy jak to świadczą najstarsze, zdaje się, nazwy rodowe osad: Bolesty, Czaple, Dołęgi, Falki, Godzieby, Jamiołki, Kłopoty, Łapy, Miodusy, Niemyje, Ołdaki, Pierzchały, Racibory, Sasiny, Tybory, Węże, Zaręby i t.p. Zajmowali oni na razie szerokie częstokroć obszary, na których z czasem po kilka jednoimiennych wiosek drobniejszych stawało, a po usadowieniu się mocniejszem grup rodowych, przytulały się swobodniej posobne nowoprzybyłych rodziny etc. etc.

Ciekawych historii osadnictwa w województwie podlaskim odsyłam do mojej strony Podlaski rodowód

Nie sposób na tej stronie opisać cały ród Jamiołkowskich (zamierzam to uczynić w specjalnym opracowaniu). Mimo, że mniej liczni niz Perkowscy, Łapińscy, Dworakowscy, Roszkowscy (i jeszcze kilka innych rodów) było ich akurat w parafii sokołowskiej (zdecydowanie mniej licznie w kuleskiej, jabłońskiej, kobylińskiej czy płonkowskiej) na tyle dużo (kazdego roku odkąd istnieją metrykalne księgi czyli ok 1650 rodziło się ich corocznie nawet kilkunaścioro) aby z konieczności między sobą rozróżniać się przydomkami. Są one ciągle żywe. Nadal  żyją Jamiołkowscy: Raliki, Piecki, Strzelce, Melonki i wielu jeszcze innych przydomkow, bez ich znajomości badanie korzeni jest co najmniej trudne.

Moi noszą przydomek Sieniuty. Gniazdem rodowym Sieniutów są niewątpliwie Jamiołki Świetliki (ale także, a w końcu XIX wieku już tylko wyłącznie Jamiołki Piotrowięta), co wiem na podstawie znanych mi zapisów metrykalnych Drzewo genealogiczne 

Lecz już zupełnie moi bezpośredni przodkowie opuścili gniazdo rodowe na początku XIX wieku. Mój po trzykroć pradziad Stanisław (nie miał szczęścia urodzić sie piewszym) osiadł w Gąsówce Skwarkach (nieprzypadkowo - z nich bowiem wywodziła się matka Teresa z Gąssowskich) wraz z żoną Agnieszką z Wyszyńskich, pochodzącą (jak na tamte czasy, kiedy regułą były migracje co najwyżej do sąsiedniej parafii) ze strasznie daleka, bo z Wyszonk Piechaczy.

I od tego czasu rozpoczęło się ponad 100 letni pobyt w w parafii w Płonce Kościelnej (bo potem były jeszcze Roszki Chrzczony). W 1936 roku dziadek Jan sprzedał własność i przeniósł się do Wólki koło Juchnowca .   
       Jamiołkowscy Sieniuty z mojej bezpośredniej linii byli spokrewnieni z następującymi rodzinami : 

      poprzez babkę Paulinę z Kamieńskimi,
      poprzez obie kolejne prababki z Roszkowskimi,
      prapraprababkę Agnieszkę z Wyszyńskimi,
      a dalej Teresę Maryjannę z Gąsowskimi,
      Kunegundę z Drągowskimi,
      Maryannę z Dąbrowskimi,
      wreszcie kolejną Maryannę z Kruszewskimi
      a jeszcze wcześniej poprzez po 9x prababkę z Moykowskimi.
   Natomiast z koligacji poprzez Kamieńskich i Roszkowskich wymienić należy m.in: Brzozowskich, Grochowskich, Łapińskich, Niwińskich, Perkowskich.

        Natomiast jeśli idzie o innych Sieniutów, tych co pozostali w Jamiołkach, najczęściej żenili się z: Bruszewskimi, Idźkowskimi, Kalinowskimi ale także Leśniewskimi i Kuleszami, no i oczywiście Jamiołkowskimi  z innych linii (po to między innymi wymyślili sobie przydomki, aby się nie pogubić). Ciekawe, że nie spotkałem żadnego ślubu Jamiołkowskich Sieniutów z Truskolaskimi (bardzo przecież licznie rozrodzonymi). Niewykluczone, że zadziało się tak wskutek wieloletniego procesu, jaki prowadzili w XVII wieku o jakąś trybę.  Tłumacząc z laciny wyroki sądu grodzkiego w Brańsku próbowałem dociec o co szło i kto ma rację, ale dałem sobie spoikój. Tylko w jednym roku brański sąd obradował nad trzema kolejnymi apelacjami.
  • To co jest niewątpliwe, to że moi Jamiołkowscy do majętnych nie należeli. Sprowadzając się do Wólki nabyli tylko 8 ha ziemi. Mój, wywodzący się z włościan, dziadek Tadeusz Andruk. miał ich 15. Ale bo też podlaska szlachta nigdy majętną nie była.

Tak było od zarania, od wieku XVI, o czym świadczą zapisy przywoływane przez Aleksandra Jabłonowskiego Mieczem i pługiem. Wynika to również z rejestrów poboru podatków Regestry podatkowe.

Widać z nich że podlaska szlachta, a w tym Jamiołkowscy, w olbrzymiej większości , zamożna nie była, nie miała poddanych; sami uprawiali swoje niewielkie gospodarstwa

Ale posiadali inne liczne cechy szczególne. Tak oto pisze Aleksander Jabłonowski.

Za bardziej wybitne cechy szlachty podlaskiej, z mazowiecką rdzenną wspólne, uważać możemy: niezwalczone prawie trzymanie się gniazdami, przy rozszerzeniu ich tylko przez rozdrobnienie; podzielność ziemskiej własności do minimum przy żywem usiłowaniu zapobiegania jej następstwom niepożądanym przez utrzymywanie w mocy zwyczaju uczestnictwa oraz ciągły a potężny odpływ wychodźczy; jednostajna duma czy buta rodowa, nie dozwalająca, przy bliskim prostaczym trybie życia, wszelkiego spolenia się z włościanami; nareszcie jednostajny konserwatyzm i gorliwe przywiązanie religijne do katolicyzmu....

Istotnie też - przezierając źródła odnośne, jakie mamy pod ręką, widzimy, iż na przełomie wieku XVI - go z XVII - ym często jeszcze spotykamy takie na Podlasiu gniazdowe "okolice" (osady) szlacheckie, w których spółdzielce, spółuczestnicy nawet, stanowili bezpośrednie chyba potomstwo jednej pierwotnej rodziny osadniczej i nosili wszyscy tąż sama nazwę pospolicie od miana osady wziętą - czasem osadzie samej pierwiastkowo od osiadających przybyszów nadanego. (W wykazie "okolic z ilością ich zaścianków" A. Jabłonowski wymienia w Ziemi Bielskiej w parafii sokołowskiej w1528 rok m.in. Jemiołki do których zaliczało się trzy wsie. - przyp. jj). Okolice" owe drobno - szlacheckie ogarniały z czasem po kilka (5,7), rozrodzonych z macierzystej wiosek.

Wielkość wsi i wiosek szlacheckich była bardzo niejednakowa. Największe znajdowały się w Ziemi Bielskiej pod władza jeszcze litewską (1528 r.) ....Ilość szlachty po wioskach była również bardzo rozmaita, nigdy wyżej 30, najczęściej po 10 braci szlachty.

Ciekawych innych tekstów o szlachcie odsyłam do klasycznego opisu Zygmunta Glogera ze wstępu do "Herbarza" Kapicy Milewskiego" Mieczem i pługiem.